Premix Longfill Wild- recenzja nowych płynów sieci VCP!

0
308

W sieci sklepów VCP pojawiły się 3 nowe serie płynów, które dzięki ich uprzejmości miałem okazję przetestować. Premix Longfill Wild to pierwsza recenzowana seria, a na dniach pojawią się także artykuły o pozostałych nowościach, czyli: „Wild Ice”, oraz „Jungle”. Nie ma na co czekać, zaczynajmy!

 

Sprzęt

Naturalnie, do testowania smaków korzystałem głównie z RDA. Całość była sprawdzana na parowniku WOTOFO Recurve, a w nim znajdowały się dwie grzałki fused clapton ni80 28ga*2/38ga. Dodatkowo, każdy smak był jeszcze testowany na grzałkach PNP, oraz GTX, jednak wyniki z tych były tylko uzupełniające.

 

Seria Longfill WILD

Po otrzymaniu premixów „Wild” od VCP, zabrałem się do testowania! Każdy longfill był uzupełniony bazą o mocy 0mg.

 

Mad Strawberry- dojrzała i soczysta truskawka.

Płyn bardzo przyjemny, w żadnym wypadku nie był przytłaczający i mdły. Truskawka zdecydowanie gra tutaj główną rolę, a jej słodkość przełamuje delikatny posmak kiwi. Wanilia występuje tutaj w tak śladowych ilościach, że jest praktycznie niewyczuwalna, ma za zadanie tylko dopełnić całość. Kompozycja ta jest na tyle dobrze przemyślana, że żaden ze smaków nie przytłacza reszty i daje to bardzo przyjemny efekt końcowy. W płynach truskawkowych często można napotkać chemiczny posmak, tutaj takiego nie wyczułem. Dodatkowo, wata na grzałce pozostawała biała przez długi czas- mała karmelizacja wskazuje na niższą zawartość słodzika.

 

Mango Heat- gorące połączenie dwóch słodkich owoców – mango i moreli.

Z początku morela mnie trochę zmartwiła, bo raczej nie gustuję w tego typu smakach, ale po spróbowaniu miło się zaskoczyłem. Ciekawe podejście, bo mam wrażenie że cała słodycz mango została zastąpiona morelą. Myślę, że spośród wszystkich smaków, ten będzie najciekawszy. Czuję jakbym się powtarzał, ale warto zaznaczyć, że nie wystąpił tutaj żaden chemiczny posmak (co w przypadku mango często się zdarza), a grzałki przez długi czas pozostają białe.

 

Dark Forest- wyraziste i soczyste owoce leśne.

Jedne z najlepszych leśnych owoców, z jakimi miałem kiedykolwiek do czynienia. Całość jest na tyle dobrze zgrana, że nie jestem w stanie rozpoznać pojedynczych składników. Wydaje mi się, że jest to najsłodszy z wszystkich testowanych smaków. Intensywność jest tutaj na bardzo dobrym poziomie, trochę brakuje mi kwaskowatości, ale i bez tego płyn nie przytłacza słodkością. Tutaj bez zaskoczeń, żadnych chemicznych posmaków nie wyczułem, a grzałki nadal są w stanie bardzo dobrym.

 

Sharp Lime- słodko-kwaśna limonka z aromatycznym kiwi.

Już po pierwszej próbie tego smaku, znałem zwycięzcę tego zestawienia! (przynajmniej tak mi się wydawało) Ciężko opisać konkretnie, ale moim zdaniem, dopiero na „wydechu” ten płyn pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Z początku bardzo delikatny, trochę jak lemoniada, a na wydechu czujemy przyjemny „kwaskowy” posmak. Lepszego określenia tego smaku znaleźć nie mogę. Klasycznie, chemicznego posmaku brak, grzałka czysta; także zdecydowanie na plus!

 

Sour Berry- perfekcyjne duo maliny i cytryny.

Tutaj nie ma co opisywać moich prywatnych odczuć, bo w pełni zgadzają się z opisem smaku. Z wszystkich testowanych, ten był najbardziej intensywny. Słodycz malin, kwaśność cytryny, a na koniec w ustach zostaje nam mieszanka obu owoców. Całość jest dobrze zgrana i wszystko do siebie pasuje. Warto zaznaczyć, że mimo tak dużej intensywności smaku, nie napotkałem żadnych chemicznych posmaków, ani przedwczesnej karmelizacji na grzałkach. Zdecydowanie będę wracał do sklepów VCP, żeby uzupełnić zapasy tego płynu.

 

Podsumowanie

Zanim przejdziemy do właściwego podsumowania, pamiętajmy że każdy z nas będzie miał nieco różne kubki smakowe i preferencje.

Muszę przyznać, że po raz pierwszy próbowałem premixów typu longfill i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Obawiałem się słabego smaku i niskiej jakości aromatów. Bardzo się myliłem! Zakładam, że aromaty znajdujące się w środku są z „wyższej półki”, wskazują na to głównie: wyrazisty smak, mała ilość słodzika i brak dziwnych/chemicznych posmaków. Uważam, że płyny te są warte uwagi. Moim faworytem został „Wild- Sour Berry„, jednak każda z kompozycji była bardzo smaczna. Uważam, że premixy Longfill Wild, to płyny dla osób, które cenią sobie długą żywotność grzałki, a przy tym nie są fanami bardzo słodkich płynów.

Premix Longfill Wild możecie kupić w każdym sklepie sieci VCP.

O tym czym są longfille, możecie przeczytać tutaj.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here