Mark IT! od PGVG Labs – tego trzeba spróbować!

0
813

Większość osób lubujących się w zagranicznych płynach na pewno kiedyś słyszała o PGVG Labs. Spod ręki ich Panoramiksów wyszło kilka jeśli nie kilkanaście rewelacyjnych serii jak np. recenzowane przez nas ostatnio 3Titans, seria Tayst, czy rozchwytywane Don Cristo. Tym razem PGVG Labs prezentują nam swoją serię Mark It!

Jest to seria składająca się z czterech pojedynczych smaków w azjatyckiej wariacji. Butelki przypominają grube markery permanentne i rozlane są w systemie shortfill – mieszczą jednego shota nikotynowego.

Na pierwszy ogień idzie Mikan Orange.

Bardzo naturalny i intensywny smak japońskiej odmiany pomarańczy. Owoce te nie mają pestek w odróżnieniu od innych odmian i są bardzo popularne w Japonii. Płyn mega przyjemny, cytrus bardzo naturalny, nie przesłodzony, ot bardzo fajny płyn dla fana cytrusów i nie tylko. W moim odczuciu jedna z najlepszych pomarańczy jakich próbowałem. Każdy, kto szuka czegoś pomarańczowego w płynach na Mikan Orange się nie zawiedzie.

Kolejny płyn to Kyoho Grape.

Dla fanów winogron pozycja obowiązkowa. Według mnie jedno z najbardziej naturalnych i wyważonych winogron na rynku, po prostu wow. Płyn spokojnie można wapować jako daily. Nie jest ani zbyt intensywny ani zbyt mdły. Są to na maksa naturalne, słodkie i dojrzałe winogrona, mniam. Bazą do wytworzenia aromatu użytego w płynie  była tu japońska odmiana winogron, których skórka bardzo łatwo odchodzi od owocu. W dosłownym tłumaczeniu Kyoho Grapes to winogrona z ogromnej góry.

Nadchodzi czas moich dwóch faworytów.

Nashi Pear.

Zwana japońską albo chińską gruszką. Odmiana jest wielkości i kształtu jabłka. Ma bardzo słodki i soczysty miąższ. W formie płynu jest to najlepsza gruszka z jaką miałem do czynienia, a gruszek w płynach nie cierpię. Lecz ta gruszka urzekła mnie swoim genialnym, delikatnym i prostym smakiem. Słodki, naturalny i intensywny smak Nashi Pear zmasakruje Wasze kubki smakowe. Zdecydowanie polecam.

I w końcu finisz oraz najlepszy smak w serii – Sakura Cherry.

Jest to ni mniej ni więcej tylko rasowa, klasyczna japońska wiśnia. To właśnie ta, która tak pięknie kwitnie w Japonii i od której kraj ten nazywa się czasem krajem kwitnącej wiśni. W płynie jest to bezapelacyjnie i bezdyskusyjnie najlepsza wiśnia jaka jest dostępna na rynku. Nie ma tu grama chemii czy mdłego posmaku jak w innych płynach z wiśnią w składzie, których jest notabene bardzo mało na rynku. Jest słodko, aromatycznie i naturalnie. Sakura Cherry kładzie na łopatki inne wiśniowe płyny.

Podsumowując, seria na maksa prosta, ale spokojnie mogę je polecić każdemu fanowi owocówek i nie tylko. Płyny bardzo przemyślane, dopieszczone do granic. Wapować i cieszyć się ich genialnym smakiem.

Powyższa recenzja powstała dzięki uprzejmości sklepu 4Vape Wilanów.

A Mark It! kupicie o tutaj.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here