Smok ARCFOX Kit – kolejny aegis ze smoka…

0
273

Jeżeli chcielibyście wrócić do czasu popularności Aegisa Legend, to SMOK postanowił właśnie się tam przenieść. ARCFOX wygląda niczym złączenie T-priva… z aegisem legend.

Przysięgam, czekam na dzień w którym przedstawie Wam tutaj taką innowacje od SMOK’a, że szczęka do ziemi opadnie. Ale to zdecydowanie nie ten dzień. Tutaj niestety nie ma jej za grosz. Jest to całkiem niezłe urządzenie, ale bez żadnego szału. Zobaczcie sami:

Specyfikacja

Wymiary: 88.25 x 55.6 x 30 mm
Waga: 145 g
Moc wyjściowa: 5 – 230 W
Napięcie wyjściowe: 0.5 – 8.2 V
Ładowanie: 5 V / 2 A
Port ładowania: USB Typu C
Obsługiwana oporność: 0.1 – 2.5 (TC 0.05 – 2.0) Ohm

Kolorystyka

6 klasycznych połączeń czyli: tęcza, niebieski, czerwony, złoty, młotkowa czerń i czarny. Wszystko oczywiście w kolorystyce jako dodatek, ponieważ w każdym domunuje czerń. Atomizer dobrany kolorystycznie, czyli dominuje czarny z uszczelkami w odpowiednim kolorze.

Dyskryminacja regionalna wciąż trwa? O tak.

Jak widzimy istnieją 3 wersje: Standard, EU Standard oraz EU 2ml. W wersji standard i eu standard w zestawie znajduje się nowa TFV18. Natomiast w wersji EU 2ml jest TFV8 Mini V2. Tyle że, na rynek europejski spokojnie można było to zrobić chociażby z TFV16 Lite, a nie ze starym atomizerem. Chcąc nowości, większość zainteresowanych będzie musiała zadowolić się tylko nowym boxem.

„Wszystko odporność”

Czyli norma IP67, która zapewnia o wodoodporności do 1m przez 30minut, pyło odporności oraz uderzenio odporności. Czy to jest prawdziwe? Zapewne tak, po testach Nord X z tą samą normą. Pół żartem, pół serio dodam, że widząc główną grafike z urządzeniem które radośnie sobie stoi przy opisie o wodoopdorności, to nie wiem czy producentowi chodziło o krople wody, czy wycieki liquidu jak to klasycznie się zdarza.

Powrót do korzeni

A przez to rozumiana jest zmiana przycisku, na panel. To z powodzeniem dla wygody użytkowania było stosowane między innymi w T-priv, H-priv, Priv V8, Priv one i paru jeszcze innych urządzeniach z przed ładnych kilku lat. Oczywiście, po za wygodą, ciągnie to ze sobą także zwiększoną awaryjność. Zdecydowanie częściej panele uszkadzają się od przycisków, przez chociażby nacisk na jego boczną a nie środkową część.

Powrót do TC

Powrót do trybu kontroli temperatury to chyba największy plus tego urządzenia, chociaż dla wielu osób zbędny. Niewielka grupa użytkowników, doceni tą zmiane. Ja osobiście mam jeszcze sporo tytanu w swoich zapasach drutu i czekam na sprzęt który godnie zastąpi elektronike DNA. Czy to będzie ten strzał? Możliwe. Już w SMOK’u Mag Grip pokazano, że dobre TC nie musi kosztować majątku, wystarczy przyłożyć do tego troche uwagi, mam nadzieje, że tego tutaj nie zepsuli.

Nowy czip

Nowy czip po za standardowymi zabezpieczeniami, wprowadza w smoku to czego nie było – inteligentne rozpoznawanie atomizera. Niestety nie ma więcej szczegółów o dokładnym działaniu, ale można by wnioskować optymalizacje działania pod konkretne grzałki producenta, które automatycznie zostaną wykryte. Mam tu jednak spore obawy, powtarzalność produkcji SMOK’a od dawna leży i kwiczy, grzałki kupowane jako 0.17 Ohm mają od 0.14 nawet do 0.21 Ohm. Zatem z jaką dokładnością będzie wykrywał? Ciężko powiedzieć.

Sam czip ma zapewnić możliwość, użytkowania stałej i stabilnej mocy maksymalnej, czyli aż 230W. Ktoś powie: „Ale przecież nikt już takich nie używa!”. Odpowiedź na to jest bardzo jasna: Tak, ale nie.
Otóż, w wersji z TFV18 taka opcja się pojawi. Samo TFV18 na oryginalnej grzałce jest w stanie dociągnąć do podobnych wartości. Natomiast opcjonalna baza RBA jest zaprojektowana właśnie pod tak ogromne grzałki wysokoprądowe. Natomiast żytkownicy wersji z TFV8 Baby V2 zapewne nie użyją więcej niż 130W.

Budowa

Tutaj nie wiadomo czy stylizowane na legende, czy na X, bo wygląda jak pomieszanie obu w jednym. Ekran i przyciski umiejscowione są od bocznej strony, po przeciwnej jest port ładowania. Cap baterii to typowy dla SMOK’a słaby punkt czyli od spodu, a szkoda. Atomizera nie będziemy tutaj omawiać, bo jak wiecie, nie ma zbytnio czego.

Cena

79.99$ w wesrji z TFV18, 69.99$ za wersje z TFV8 mini v2. Czy to wysoka cena? Jak na SMOK’a – Tak. Wśród obecnie innych propozycji konkurencji – umiarkowana. Zatem dalsza ocena, jest wyłącznie Wasza.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here