Eleaf – znany i trochę zapomniany producent

1
591

Eleaf, marka ta powstała w roku 2011 i szybko stała się bardzo znana i lubianą marką wśród użytkowników elektronicznych papierosów, przez lata była uznawana za prekursora wytyczającego trendy. Zobaczymy, jak firma radzi sobie teraz oraz co spowodowało, że zdobyli uznanie.

Seria iJUST

Kto z nas nie zna tej serii, kultowy w przystępnej cenie i jak na tamte czasy ergonomiczny sprzęt. Prosty w obsłudze, nie wymagał od użytkownika za wiele poza wymianą grzałki i dbaniem o niego. Sprzęt, który przez lata w różnych odsłonach pojawiał się na rynku. Od czasów pierwszego iJusta wiele się zmieniło, pojawiały się sprzęty na zewnętrzny akumulator jak iJust 21700. Jednak jedno pozostało bez zmian, a mianowicie guzik.

Seria Pico

Eleaf zyskało jeszcze więcej fanów, gdy postanowili wypuścić iSticka Pico, kultowy sprzęt charakteryzujący się kompaktowym kształtem, mieścił się idealnie w dłoni pomimo zasilania na akumulator 18650, Pico oddawał dokładnie, to o co chodziło firmie, czyli „Simply and Smart” a co najważniejszej był naprawdę w przystępnej cenie. Kolejne serie jak Pico 2 nie odniosły aż tak spektakularnego sukcesu pomimo utrzymania i zachowania budowy.

Teraźniejszość

Eleaf aktualnie wypuszcza co chwilę różnego rodzaju pody, które niestety są kopiami innych urządzeń, które pojawiły się znacznie wcześniej na rynku i tak na przykład mamy do czynienia z takim wynalazkiem, jak iSOLO Air 40 W, który do złudzenia przypomina sprzęty od Voopoo podobnie jak iSolo R. Niestety nie tędy droga, a szkoda, bo widać, że jest potencjał na wypuszczenie czegoś swojego, jednak brakuje chyba pomysłów, a droga na skróty nie jest odpowiednia.

Podsumowanie

Eleaf jako firma zaczęła z wysokiego C, seria iJust była przełomowa podobnie jak Pico, sprzedano po kilkanaście milionów sztuk tych sprzętów, jednak później coś się zepsuło, brak świeżych pomysłów, zawirowania w firmie, które miały miejsce również miały na to wpływ, obecnie Eleaf stało się mało liczącym się graczem wśród producentów, owszem nadal w sklepach znajdziemy ich produkty typu iJust 3, PicoX, ale nie są to sprzęty dla wymagających użytkowników, rynek się zmienia a Eleaf stoi w miejscu i przez to jest zapomniany.

 

1 KOMENTARZ

  1. Warto napisać, że zdecydowana większość zasilań eleaf może być przywrócona do świetności oprogramowaniem ArcticFox które daje możliwości nawet dla zaasansowanych użytkowników.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here