Voopoo Vinci Mod POD VW Kit czy jest najlepszy w swojej klasie?

0
1196

Witam, nowi jak i starzy wyjadacze kojarzą firmę VooPoo, która najbardziej znana jest ze swojego hitu sprzedażowego pod nazwą Voopoo Drag 157W. Lecz ja przychodzę do Was z ich nowym produktem z segmentu podów czyli: Voopoo Vinci Mod Pod VW KIT.

Specyfikacja:

  • 1500 mAh wbudowany akumulator
  • Pojemność 5,5 ml
  • Nowa generacja układu GENE.AI
  • Kolorowy ekran TFT 0,96 cala do wyświetlania danych
  • Krzywa PUFF rejestruje nawyki związane z wapowaniem przez 2 tygodnie
  • Regulowana moc wyjściowa: 5-40W

 

W zestawie otrzymujemy prostopadłościenne urządzenie o wymiarach 104,0 * 25,3 * 25,3 mm z kolorowym wyświetlaczem i 3 przyciskami. Górny przycisk odpowiada za włączanie/wyłączanie naszego urządzenia, za zmianę trybów oraz funkcje FIRE chociaż ja osobiście preferuję funkcję auto o której napiszę za chwilę. „Modzik” możemy regulować co 1W od 5 do 40. Na ekranie znajdziemy: stan naładowania akumulatora, aktualną moc, licznik buchów, czas ostatniego zaciągnięcia, aktualny tryb, oporność grzałki oraz napięcie podawane na grzałkę wyrażane w V(woltach). W pudełku poza wcześniejszej wspomnianym modzikiem otrzymujemy kabelek microUSB do ładowania oraz 2 grzałki mesh’owe:

  • PnP-Vm1 o oporności 0,3Ω najlepsza do liquidów o mocach poniżej 10mg i w zakresie pracy od 32-40W choć ja sam używam jej na 22W
  • PnP-R1 o oporności 0,8Ω przeznaczona bardziej pod sole nikotynowe o mocach poniżej 35mg działającej najlepiej w zakresie 12-18W

Samo urządzenie jak na poda jest spore ale jego zaleta jest stosunkowo duża bateria 1500mAh która mnie wystarcza na cały dzień wapowania (około 180-200 zaciągnieć), ładująca się od 0 w max 1,5h dzięki ładowaniu 1A oraz kartridż o dużej pojemności bo aż 5.5ml. Konstruktorów należy pochwalić za zaadaptowanie do urządzenia dwóch trybów Airflow’u jeden bardziej dla MTL’owców a drugi bardziej pod lubiących puszczać większe chmurki. Samo przestawienie airflow’u jest bardzo proste wystarczy wyciągnąć kartridż i obrócić go o 180 stopni,. Gdy zatyczka od zalewania liquidu jest nad przyciskiem power mamy typowe DL zaś gdy go obrócimy to MTL.

Tryby jakie możemy ustawić to POWER, AUTO, AUTO & POWER. Sam używam trybu auto dzięki któremu nie musimy wciskać klawisza fire aby się zaciągnąć czyli działa jak zwyczajne pody typu novo czy mipod. Smak który w podach teoretycznie jest na drugim planie o dziwo jest świetny i nie odbiega od parowników na stockowe grzałki typu Baby v2, Ello duro. Testowałem i liquidy z kooladą które na nim nie są ordynarne oraz dosyć skomplikowane deserówki i bez trudu byłem w stanie rozpoznać co „poeta miał na myśli”. Jeśli lubisz „puszczać duże chmurki” to też nie będziesz rozczarowany bo grzałka 0,3 daję rade i na 38W (sam testowałem)

Użytkuję go od około dwóch tygodni i ani Smok Nord ani Trinity alpha czy inne pody nie dorównują mu do pięt. Jedynym konkurentem dla Vinci’ego może być Smok RPM z którym też miałem styczność przez kilka dni, ale nie on jest bohaterem tego opisu.

Jedynym minusem tego urządzenia jest póki co brak bazy RBA dzięki której moglibyśmy wykorzystać go w pełni gdyż wyposażony jest w chip GENE.AI obsługujący oporności w zakresie 0.1-3,0 Ω .

Podsumowując za cenę około 150-170zł otrzymujemy zestaw bardzo kompaktowy z baterią wystarczającą na cały dzień i oddający bardzo dobrze smak dzięki grzałkom mesh’owym i moim skromnym zdaniem niszczący wszelkie Ijusty i inne sticki. Jeśli ktoś z Was zdecyduje się na zakup Vinciego nie będzie zawiedziony.

Chmurka z Wami, pozdrawiam Łukasz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here