SMOK RPM 4 – Czy to się kiedyś skończy?

1
173

Mam wrażenie, że gdyby powstały mistrzostwa odgrzewania kotletów, to SMOK odgrzałby nawet odgrzane kotlety konkurencji, a potem odgrzał to jeszcze z 10 razy. Czekaliście na RPM4? Podejrzewam, że nie. Zatem oto ten jakże wyczekiwany, wielce potrzebny, przemyślany i innowacyjny, najnowszy z najnowszych, prawie nie cieknący wytwór.

Możliwe, że moje sceptyczne nastawienie jest tu wręcz wrogie. Ale powiedzmy sobie szczerze: ile razy smok obiecywał innowacje? ile razy miało nie przeciekać? a przede wszystkim ile razy mieliśmy otrzymać tą całkiem nową, wysoką jakość produktu? Pewnie zbyt wiele. Zatem nikt nie czeka, a tak czy siak powstają.

Kolorystyka

To nie żart, aż 10 kolorów do wyboru! Oto jest RPM 4, cieszmy i radujmy się wszyscy. Szkoda, że zaledwie 4 sztuki w wersji skórzanej wyglądają jakby ktoś sprawdził pasujące do siebie barwy na pierwszej lepszej stronie dla projektantów. Jupi! Mamy postęp. Niestety, 10 wersji kolorystycznych oznacza 6 prawdopodobnie przez nikogo nie chcianych. Tak samo jak było to w wypadku większości kolorów niechcianego dziecka SX’a czyli SMOK Thallo/ Thallo S, gdzie zwyczajnie na większość nie chce się patrzeć, a jakość wykonania jest na bardzo niskim poziomie. Tak samo tutaj obawiam się o „skórę”, ale zostawiam delikatną doze zaufania, ze światełkiem na poprawę.

Więcej, więcej, więęęęęęęceeej WATÓW!

60 watów! Ogromna moc drzemiąca w tak małym urządzeniu!
I to właśnie „drzemiąca” to słowo klucz. Ponieważ ŻADNA z grzałek oferowanych do niego nie obsłuży takiej mocy. Ktoś tutaj się przyczepi, że na RBA jest przecież taka opcja. Owszem, jest. Tylko przypomnę, że to RBA jest raczej w strone RDL, a wielkość bazy nie pozwoli na zamontowanie większej grzałki niż 0.5mm średnicy drutu.

Bateria

Tutaj nazwałbym ją co najwyżej bateryjką. O ile z powodzeniem w innych sprzętach stosuje się pojemności rzędu 1000-1500mAh, to tutaj 1650mAh ma wystarczyć przy 45W? Podziękuje. Już ten sam niewypał pojawił się przy Nordzie X. Oczywiście całość dopełnia ładowanie 1.5A, które pozwoli na maksymalne naładowanie w mniej niż 1h 15min, więc jeden plusik jest.

Kardridże

Do RPM’a 4 dostajemy w zestawie dwie opcje: klasyczny RPM oraz LP2 pod. Ten drugi ma nam zapewnić niezapomniane wrażenia, w tym ultranieprzeciekającymhiperturbo nowym systemie. Ponownie SMOK podpiera swoją teze na zastosowaniu aż trzech uszczelek! Szkoda to komentować.

Z dobrych wieści natomiast, obie opcje mają 5ml pojemności, zatem ze 3ml macie do użytku, pozostałe 2 się wyleje.

Po raz kolejny niestety, zdecydowano się na system zalewania z delikatną zawleczką od boku. Może tym razem nie będzie aż tak się urywać.

Ekran

 

Chyba czas skończyć z tym wylewem hejtu. Zatem przechodzimy do ekranu. Jest duży, kolorwy, przejżysty. Zawiera wszystko co się chce. Stylistyka nie jest niczym nowym, ale ważne, że sprawdzonym. Więc tutaj plusik za to.

Przepływ powietrza

Ten natomiast jest smukle regulowany i całkiem ładnie się prezentuje. Jest to coś nietypowego jak na ten kształt, więc mamy kolejny plusik.

Czip

Nowy czip to także prześciganie się w czasie reakcji. Tym razem to zaledwie 0.001s od naciśniecia do podania mocy na grzałkę. Zwłoka jest praktycznie niewyczuwalna.

Podsumowanie

Nie ma tu żadnej rewelacji, ani innowacji. Jest kolejny odgrzewany kotlet. Czy powinniście zmienić swój obecny sprzęt na tego oto RPM 4? Zapewne nie. Czy warto go kupić jako pierwszy? Możliwe. Natomiast szukając alternatywy dla błyszczących plastikiem z daleka podobnych urządzeń, ten może się okazać całkiem dobrą opcją.

 

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here