OFRF NexMesh Tank – a miało być tak pięknie…

1
340

OFRF – firma która jest przede wszystkim z genialnego atomizera Gear RTA oraz produkcji wysokiej klasy siatek mesh do atomizerów.  Jakiś czas temu pisaliśmy, że firma chce wkroczyć na rynek atomizerów sub-ohm ze swoim produktem, a przyzwyczajeni do rewelacyjnej pracy Geara, nie mieliśmy wątpliwości że będzie dobrze. A jednak…

Zacznijmy od wyglądu zewnętrznego.

Atomizer w całości wykonany ze stali nierdzewnej. Ciężki i sprawiający wrażenie solidności. Jego wymiary to 25/40.5 mm, ustnik w standardzie 810 z jedną uszczelką, druga zamontowana jest w capie, więc mamy możliwość użycia swojego ustnika w standardzie goon. Uzupełnianie płynu odbywa się przez przesunięcie górnego capa. Przepływ powietrza regulowany, trzy duże otwory dające nam mega duży przelot. Po odkręceniu bazy  mamy dostęp do grzałki, gigantyczna, coś w rozmiarze grzałek do V-12. Grzałka nie posiada żadnych gwintów, mocujemy ją na wcisk.

A teraz rzecz najważniejsza w dzisiejszej recenzji – grzałki produkcji OFRF.

Mamy do wyboru dwa ich rodzaje – 0.2 ohm A1 oraz 0.15 ohm SS316. Osoba odpowiedzialna za QC i projekt tych grzałek powinna wylecieć z hukiem. Tak słabej jakości grzałek nie widziałem nigdy. 0.2 A1 po założeniu i nasączeniu nie oddaje żadnego smaku, jakbyście wapowali samą bazę. Po zostawieniu atomizera na boxie po 10 minutach urządzenie było puste a box cały zalany w kałuży płynu. Założyłem jeszcze trzy te same grzałki, kupione w trzech różnych miejscach,  sytuacja dokładnie ta sama. Następne w kolejce są 0.15 SS316. Tu jest trochę lepiej ale nadal słabo. Te nie ciekną ale nadal nie oddają praktycznie wcale smaku. Sytuacje poprawia dopiero przejście na tryb kontroli temperatury, chociaż tu też nie powalają smakiem. Tak na prawdę jedyna sytuacja, kiedy NexMesh działał w miarę poprawnie to tryb Replay na DNA250C. Dopiero wtedy udało mi się osiągnąć powiedzmy że satysfakcjonujący efekt. Żeby nie było, testowany był zarówno na rodzimych płynach, jak i na super intensywnych mieszankach z Malezji. W każdym przypadku, po za trybem Replay, smaku nie było prawie wcale.

Podsumowując, trzymajcie się jak najdalej od tego atomizera. Na rynku jest masa o wiele lepszych sprzętów, jak np. Hellvape Fat Rabbit, Geekvape Cerberus, atomizery od Vaporesso, czy Uwell Crown IV. Czujcie się ostrzeżeni 🙂

1 KOMENTARZ

  1. Absolutnie się z tą recenzją nie zgadzam.
    Czytalem kilka Waszych publikacji ale tutaj to ktoś totalnie „odleciał”
    Miałem do czynienia z większością atomizerow.
    Sledze amerykańskie serwisy i właśnie tam po raz pierwszy przeczytałem o orfr mesh. Kochani ta Góra jest jedną z lepszych jakich używałem 🙂
    Na potwierdzenie moich słów świadczy o tym rowniez ilość pierwszych miejsc jakie ofrf zajmuje w rankingach na zagranicznych stronach.
    Wszystko co tu napisaliście ni jak ma się do stanu rzeczywistego. Smak jest genialny i na testach dla wielu doświadczonych vaperow usłyszałem podobne opinie,
    Wycieki? No chyba że grzalki nie włożyliście – nie wiem o czym piszecie.
    Po tej recenzji z Waszej strony należy podchodzić z ogromnym dystansem i ogromną dozą nieufności do Waszych kolejnych publikacji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here