Geekvape Aegis Boost RBA – czyli jednak można…

0
5919

Firmę Geekvape kojarzą chyba wszyscy użytkownicy EIN. Są oni autorami niezliczonej ilości mniej lub bardziej udanych urządzeń jak np. seria Zeus, seria Ammit, czy ich flagowy produkt – seria Aegis. My kilka dni temu recenzowaliśmy najnowszy produkt z tej serii urządzeń, a całą recenzję przeczytacie tutaj. Pisaliśmy także o wyczekiwanym dodatku do Boosta – bazie RBA, i dziś przyszedł czas na test tego sprzętu właśnie.

Zacznijmy od tego, że to RBA jest bardzo różne od RBA z np. Vinci czy RPM. Tam mamy sekcję w formie standardowej grzałki więc jest bardzo mało miejsca na jakiekolwiek operacje, grzałki także zamontujemy ekstremalnie małe, sumarycznie gra nie warta świeczki. Natomiast w RBA do Boosta mamy zupełnie inną historię. Przede wszystkim sekcją RBA jest cały kartridż, co daje nam nieporównywalnie więcej miejsca i na większe grzałki i na ogólne czynności montażowe. Zestawiając bazę RBA i standardowy kartridż zauważalną różnicą jest ścięcie górnej części i zamontowanie gwintowanego od środka capa. Jakby się przyjrzeć kartridż wygląda teraz jakby miał zamontowany miniaturowy driper. Wygląda to bardzo fajnie i estetycznie. Warto zaznaczyć, że teraz mamy możliwość używania własnych ustników w standardzie 510 co jest kolejnym plusem.

Zajrzyjmy do środka.

Mi baza nieodmiennie przypomina deck ze starego Pharaoha Mini od Digiflavor. Klamry widoczne na zdjęciu są bardzo sprytnie pomyślane. Umocowano je na śrubach ze sprężyną, rozwiązanie niby stare ale w bazach RBA dotąd niespotykane. Przestrzeń pod klamrami jest całkowicie płaska, z wystającymi słupkami po bokach. Dzięki temu rozwiązaniu podczas przykręcania śrub drut nigdy nie ucieknie nam spod klamry. Deck bez najmniejszych problemów przyjmuje grzałki 3 mm, więc na luzie założycie tam swojego ulubionego fused claptona. Warto zauważyć, że z racji 1500 mah akumulatora w Booście, nie warto montować szalonych buildów typu 0.12 ohm 😉 Prosty fc o oporności między 0.3 a 0.8 ohm w zupełności wystarczy. Wickowanie także nie nastręcza wielkich problemów. W zasadzie konstrukcja całej bazy podchodzi pod RDTA. Watę wpuszczamy w otwory w decku a płyn wędruje od spodu aż do naszej grzałki. Właściwe wickowanie Boosta wymaga odrobiny wprawy ale nie jest hiper skomplikowane. Nie zaobserwowałem także żadnych wycieków, więc jest na prawdę dobrze. Przepływ powietrza jest o wiele ciaśniejszy niż w standardowym kartridżu, regulowany jest w ten sam sposób. Oddanie smaku stoi na bardzo wysokim poziomie z racji zastosowania dolnego przepływu powietrza.

Podsumowując, baza RBA do Aegis Boost jest na chwilę obecną najlepszym tego typu produktem na rynku budżetowym. Projektanci i inżynierowie z Geekvape udowodnili, że da się zrobić sekcje RBA przyjazną użytkownikowi, dobrze działającą i nie powodującą nerwicy oraz uprawnień chirurga naczyniowego 🙂

W opakowaniu znajdziecie:

1x sekcja RBA

1x tri tool

3x grzałka

2x wata w formie agletów

1x opakowanie części zamiennych

1x zapasowy ustnik

Ceny tego RBA wahają się w granicach 50-70 zł

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here