SXmini G class V2- klasa sama w sobie!

0
827

Firmę SXmini pewnie większości z Was już dobrze zna. Mimo burzliwej historii użytkownicy chwalą sobie ich solidność. Walka między fanami elektroniki SXmini, a DNA; trwa już od lat i raczej prędko się nie skończy. Jednym z najpopularniejszych modeli był G Class, który właśnie został odświeżony! Przed Wami- SXmini G Class V2!

 

Specyfikacja:

 

Elektronika: SX750J
Zasilanie: 2 x 18650
Wymiary: 94 * 47.7 * 34.3mm
Oporności: 0.05-3.0 ohm
Zakres temperatur: 100℃-300 ℃ / 212℉-572℉
Materiał: stop cynku, aluminium, ABS
Waga: 150g
Ładowanie: 5V/2A
Moc wyjściowa: 10-200W
Napięcie wyjściowe: 0.7-6V
Dokładność odczytu oporności: 0.0001Ω

 

Budowa:

Bliźniaczo podobny do poprzednika, z charakterystycznym panelem przednim. Nie wspominałem nic o wersjach kolorystycznych, bo aktualnie są tylko dwie. Z czasem pewnie pojawią się kolejne.

Co tu dużo mówić, zasilanie nie jest małe, a umiejscowienie przycisku „fire” jest niestandardowe. Ciekawym jednak jest to, że producent postanowił powiększyć nową wersję o kilka milimetrów, mimo pozostania przy akumulatorach w rozmiarze 18650.

Dla jednych będzie to przepych, a dla innych symbol elegancji. O gustach się nie dyskutuje. Niewątpliwą zaletą jest to, że bez problemu można umieścić na nim większe parowniki (nawet do 30 mm średnicy, bez wystawania poza krawędzie zasilania).

Wyświetlacz jest duży i czytelny, jak w poprzedniku, a całość sterowana jest przy pomocy joysticka. Menu jest bardzo rozbudowane, jednak nawet osoby początkujące nie powinny mieć problemów z jego opanowaniem.

 

Elektronika:

Elektronika SX uchodzi za jedną z najlepszych na rynku, wliczając w to chipy od Evolv. Niezawodność i dokładność są tutaj podstawą, jednak producent oferuje znacznie więcej.

Najnowszy SXmini G Class V2, z elektroniką SX750J, posiada takie funkcje jak:

– WiFi -umożliwia między innymi ustawienie tapety i motywu,
– Możliwość zmiany języka (wątpię jednak w dostępność języka polskiego),
– Kontrola temperatury (4 generacja) – dokładność odczytu oporności aż 0.0001 oma,
– Smart boost – najinteligentniejszy preaheat na rynku (wg producenta),
– Licznik zaciągnięć, który resetuje się zgodnie z ustawionym schematem.

Czy i jak te funkcje działają? Każdy będzie to musiał ocenić sam, lub na podstawie recenzji. Nie ma powodów, by w te obietnice nie wierzyć, także jestem dobrej myśli.

 

Podsumowanie:

SXmini G Class V2 to zasilanie dla osób poszukujących czegoś nietypowego i premium. Nie jest to popularny sprzęt i pewnie wynika to z jego ceny.

Zapytacie, czy warto? To zależy! W tym wypadku płaci się głównie za trzy rzeczy: elektronikę, wykonanie, oraz trwałość. Osobiście uważam, że ceny produktów SXmini są uzasadnione, jednak każdy musi to ocenić według własnej miary. Na mojej liście zakupowej pewnie się znajdzie, ale zanim pojawi się w Polsce minie trochę czasu.

Więcej na temat SXmini G Class V2 możecie przeczytać tutaj.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here