FreeMax Twister 2 – recenzja

2
966
FreeMax Twister 2

FreeMax Twister 2

FreeMax jako producent wkupuje się na nasz rynek coraz to nowszymi sprzętami. W moje ręce wpadł FreeMax Twister 2. Czy wart jest uwagi? Czy ma szanse konkurować z innymi sprzętami? Oto odpowiedź. 

FreeMax Twister 2 to stick z wbudowanym akumulatorem o pojemności 3000 mAh oraz maksymalną mocą wyjściową 80 W. Całkiem sporo jak na obecne standardy wbudowanych akumulatorów. Na dole urządzenia producent umieścił regulację mocy (co 5W) oraz blokadę za sprawą pokrętła. Rozwiązanie znane już z Aspire Zero G, ale w nim nie ma blokady urządzenia. Osobiście miałam niekiedy problem z odczytaniem wartości podanej na tym pokrętle.

FreeMax Twister 2

Całkowite rozładowanie akumulatora na mocy 70 W zajęło mi w sumie 6 godzin. Prawdę mówiąc, byłam przygotowana, że uda się to dużo szybciej. Nie doświadczyłam spadków mocy przy coraz mniejszym poziomie naładowania akumulatora i to naprawdę ogromny plus dla tego urządzenia. Naładowanie go do 100% zajmuje około 1,5 godziny dzięki USB C 5V/15A, a poziom naładowania sygnalizuje za pomocą kolorowych diod na włączniku.
Jak to w urządzeniach typu stick bywa, obawiałam się przycisku. I tutaj również się miło rozczarowałam. Przycisk nie lata, czuć moment kliknięcia go. Wydaje się naprawdę porządnie zrobiony.
FreeMax Twister 2

Fireluke 4

Atomizer w zestawie to FreeMax Fireluke 4. Nie miałam sytuacji, żeby choć raz wyciekł, co jest dużym plusem. Dwa duże przepływy powietrza umiejscowione naprzeciw siebie, dzięki którym podczas zaciągania atomizer pracuje naprawdę cicho.
Bez zaufania podchodzę do sposobu zalewania oraz zabezpieczenia przed dziećmi, choć samo zabezpieczenie jest bardzo fajnym pomysłem. Górną część atomizera wystarczy unieść i przesunąć i ukazuje się miejsce wlania liquidu. Brzmi fajnie, ale przy każdym otwieraniu tego pojawia się wrażenie, że z czasem to się wyrobi i atomizer sam się będzie otwierał.

W zestawie otrzymałam poza samym sprzętem zapasowy pyrex, uszczelki i dwie grzałki.
Jeśli chodzi o pierwszą grzałkę to była to:
 coilMuszę przyznać, że pod względem smaku bardzo fajnie się sprawdzała. Jak na siatkę mesh przystało, słodzik był bardzo wyczuwalny, ale bez przesady. Grzałka do ogromnych chmur kosztem ilości zużytego liquidu.
coilDruga grzałka w zestawie odnośnie użytkowania czy smaku wypada bardzo podobnie do pierwszej. Zauważyłam jedynie trochę mniejsze zużycie liquidu oraz oszczędność akumulatora, ponieważ porządnie zaczyna działać już od 50 W. Różnica między 50W a 70W w przypadku tej grzałki jest niewielka.
Należy wspomnieć, że obie te grzałki rozgrzewają się bardzo szybko.
Kupując FreeMax Twister 2 otwieramy sobie drogę do sporych eksperymentów. Na stronie producenta można się dowiedzieć, że jest aż 17 grzałek pasujących do tego atomizera.

Podsumowanie

FreeMax Twister 2 to urządzenie, które nada się na co dzień. Bez wątpienia jest wykonany na dość wysokim poziomie jeśli chodzi o jakość. Nutkę niepewności jedynie pozostawia rozwiązanie odnośnie sposobu wlewania liquidu oraz zbyt nieczytelne jak dla mnie informacje na pokrętle regulacji mocy.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here