Blotto 1.5 RTA – nowa odsłona Blotto

0
583
W ostatnim czasie nabyłem odnowioną wersję dużego Blotto. Posiadałem kiedyś Blotto mini, jednak wydał mi się on strasznie restrykcyjny, przez co szybko go się pozbyłem. Jak było tym razem? Chętnie podzielę się wrażeniami z użytkowania tego parownika.

Jeśli nie kojarzycie jeszcze Blotto 1.5 RTA to dane techniczne oraz konstrukcyjne znajdziecie w tym artykule.

Wygląd i Budowa

Blotto 1.5 RTA ma 26 mm więc nie należy do małych, jest ciężki i masywny. Poprawiono górny cap wzorowany na kapsel od piwa. Teraz wygląda dużo lepiej niż w oryginalnym Blotto, jest po prostu bardziej estetyczny. Wszystkie elementy są naprawdę fajnie spasowane, a całość sprawia wrażenie solidnej konstrukcji, wliczając w to poprawiony pierścień przepływu powietrza, w którym nie doświadczyłem luzów. Powiedziałbym wręcz, że chodzi trochę za ciężko, ale to pewnie wyrobi się z czasem.

Użytkowanie 

Montaż i wypozycjonowanie grzałek na wzmocnionej bazie nowego Blotto to raczej proste zadanie. Jest ona dość intuicyjna w przypadku montażu dwóch sztuk. Nie testowałem parownika na singlu, choć słyszałem, że w oryginalnej wersji sprawdzało się to naprawdę dobrze. Posłużyłem się dwoma 2.5 mm grzałkami. Baza została wypełniona praktycznie w całości. Myślę, że taka średnica jest tu dobra, ewentualnie mniejsza, ale na pewno nie większa. W przypadku 3 mm zrobiłoby się zbyt tłocznie, ale do tego przejdziemy zaraz.

Wrażenia

Wszystko przygotowane więc pora przejść do testów. Na początek zalałem go żurawiną z Basica. Atomizer naprawdę ciekawie wyciągnął smak, moje kubki smakowe wyczuły podbitą słodycz. Najciekawszą rzeczą w Blotto, jest jednak przepływ powietrza. To coś, za co jedni go kochają, a inni nienawidzą. Jestem mniej więcej pośrodku. Z jednej strony bardzo podoba mi się sposób, w jaki oddaje smak. Z drugiej czuje, że przepływ powietrza jest za mały. Jest to dość personalna kwestia, więc każdy będzie mieć tutaj inne zdanie.

Opakowanie

W pudełku znajdziemy dwa szkiełka i jednego bąbelka z PCTG. Należy się za to duży plus, ponieważ każdy dopasuje parownik pod siebie i nie trzeba przesadnie martwić się o zbicie któregoś ze szkieł. Standardowo w zestawie znajdują się uszczelki oraz śrubki, no i coś, co jest już tradycją w serii Blotto, czyli otwieracz do piwa, który posłuży nam również za przyrząd do przycinania grzałek. Świetny gadżet dla wszystkich miłośników piwa, którym jest także sam projektant atomizera.

Podsumowanie 

Blotto 1.5 RTA to dość ciekawa pozycja na rynku. Na pewno sięgną po niego fani Serii, którym świetnie korzystało się z wersji pierwszej. Osoby takie jak ja, które również nie miały oryginalnego Blotto, mogą śmiało zakupić 1.5. Jest to parownik, który trzeba sprawdzić osobiście, o czym pisałem już wcześniej. Uważam, że wypada dość fajnie, jednak przy dwóch grzałkach jest dla mnie za ciasno. Problem ten rozwiązuje spora baza w Blotto Max, którego być może także sprawdzę.

Więcej na temat Blotto 1.5 RTA przeczytacie tutaj.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here